Mam na imię Filip. Urodziłem się w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych 27.03.2005 o godz 9.05, w Trzebnicy. Rodzice wołają na mnie Filipek, Fibcio, Fifi. Jestem największym skarbem moich Rodziców. Waga 3620g, wzrost 58cm. Mam brata Adasia, który również urodził się w Trzebnicy, 20.05.2008 roku. I jest takim samym skarbem rodziców jak ja. Na Adasia wołamy: Adam, Adaś, Adaśko. Waga 3920g, wzrost 60cm.
RSS
czwartek, 11 stycznia 2007
Jak wygląda dzień Filipa?

Filipek wstaje około godz. 6.00-7.00. Jeżeli o 6,00 to pakuje się do łóżka rodziców i godzinkę spędzamy na przytulankach, jeżeli wstanie o 7.00, to biega za mamą lub tatą, którzy szykują się do pracy- pokój, łazienka, kuchnia. Tatuś wychodzi wcześniej bo jedzie po Babcię. Około godz 7,50 wkracza Babcia, a mama wychodzi. Filipek robi ładnie pa, pa, pa i daje buziaka.

Z Babcią jedzą sobie spokojnie śniadanko, później oglądają bajeczkę, a około godz. 10.00 wychodzą na powietrze. Fifi ma swojego ulubionego kolegę Miłoszka. Miłoszek mieszka na sąsiednim osiedlu i nim również opiekuje się Babcia. Plan działania jest taki, kiedy Miłosz ze swoją Babcią są na naszym osiedlu dzwonią domofonem do Filipka i Babci, wtedy nasza Babcia szykuje do wyjścia siebie i naturalnie Filipa. Tamci w tym czasie udają się na zakupy do Biedronki , wszyscy spotykają się pod Biedronką. Radość dzieci jest tak ogromna, że obcy  ludzie zatrzymują się i patrzą jak dzieci cieszą się ze spotkania. Oni przytulają się, klaszczą, podskakują i coś po swojemu gaworzą. Musimy kiedyś dać Babci kamerę, bo warto uwiecznić taki moment.

I tak na zabawach na dworze spędzają jakieś dwie godzinki. Wracją,jedzą obiadek i się usypiają. Filipek śpi około 2-3 godzin a jak się obudzi to już chce tylko do mamy. Babcia musi się nagimnastykować żeby odwrócić jego uwagę i tak czytają książeczki, układają klocki lub wymyślają jakieś inne zabawy.

Około godz. 18.00 pojawia się tatuś a za chwilkę mamusia. Mama je w biegu, cały czas rozmawiając z Filipem. W zależności na co ma Filipek ochotę albo układamy klocki, albo piszemy, rysujemy, ostatnio hitem okazał się znikopis lub podlewamy kwiatki itp. O 19.00 bajka, później kąpiel. I tak około 20.00 Filipek zasypia, ostatnio jednak po kąpieli idziemy jeszcze na komputerek pooglądać zdjęcia lub jakieś inne filmiki i zasypiamy około godz. 21.00 a nawet 22.00.

08:52, agnesik190
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 stycznia 2007
Nocka

Musimy ten fakt zaznaczyć w naszym pamiętniczku, jest to pierwsza noc którą Fifi przespał od nocy do rana czyli od 22,30 do 7,10 bez żadnych pobudek, bez marudzenia, bez picia.

A my już myśleliśmy, że to nigdy nie nastąpi.

11:57, agnesik190
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 stycznia 2007
Foka

Od kilku a może kilkudziesięciu dni staramy nauczyć się Filipka robić siku do nocnika. Niestety są to tylko starania, Filipek szybciej schodzi z nocnika niż my go na ten nocnik posadzimy. Ostatnio Filipek powiedział dosyć tego, wziął nocnik pod pachę i wyrzucił go do kosza !!!!! Najciekawsze w tym wszystkim jest to,że Filipek dwa tygodnie przed świętami był u Babci i Dziadka, gdzie był nocnik-foka, do którego Filipek robił siusiu bez najmniejszych problemów.

Sami już nie wiemy czy chciał pokazać Babci, Dziakowi jako to z niego elegancik, czy faktycznie chodzi o fokę. Tak czy inaczej poszukiwania nocnika-foki rozpoczęte, jak na razie znalazłam ale nie fokę tylko pieska i nie wiem czy to zaspokoji oczekiwania Fifiego.

 

Słowo dnia dzisiejszego: pam czyli pan.

 

18:54, agnesik190
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 stycznia 2007
Pada, pada......

Pada, pada ..... z takimi słowami Filipek otworzył oczy. To prawda na dworze nadal szaro, buro i bardzo nieprzyjemnie.

Zadzwoniła ciocia Marysia z propozycją wyjazdu na basen. Chłopaki (czyt. Filip i jego Tatuś Maciuś) się ucieszyli i pojechali po ciocię i kuzynów Filipa- Roberta i Jarka i pojechali na basenik.

Dalszy program dnia - ponieważ ciągle pada, pada spędziliśmy w domu. Mama z Filipkiem oglądała Teletubis. A kiedy nam się znudziło, poszliśmy zobaczyć co robi nasz Tata, a on sobie oglądał koncert MARKA KNOPFLERA, a więc Filip zapoczątkował tańce. Ale był ubaw, kręcił się a potem zamieniał się w pijaczka. Tak się umęczył że w końcu poszedł się zdrzemnąć, a była to już godz. 16.

Koniec dnia spędziliśmy na tworzeniu galerii Filipka, dodaliśmy dwudziesty pierwszy miesiąc życia Filipka. Serdecznie zapraszamy do oglądania i komentowania.

22:15, agnesik190
Link Komentarze (1) »
sobota, 06 stycznia 2007
Dzień spacerowicza

Dzisiaj sobota, a więc Rodzice w domu. Huraaaaaaaaa!!! Huraaaaaaaaaaaa!!! Już rano, chociaż pogoda brzydaka, deszczowo, szaro ale poszliśmy na spacerek. Chodziliśmy po osiedlu, szukaliśmy kotków i piesków czyli w języku Filipka miau, miau i chau, chau. Odwiedziliśmy też nasz osiedlowy sklepik Biedronkę, gdzie wszyscy mnie znają i z każdym musiałem się przywitać. Na koniec jeszcze chwilę postaliśmy przy automatach, bo przecież musiałem sobie podzwonić.

Wróciliśmy na drzemkę.

Po drzemce znowu spacerek tym razem spacerek w terenie. Pojechaliśmy zatankować autko, a że w pobliżu był salon meblowy Bodzio, mama wymyśliła aby ten salon odwiedzić i tak udaliśmy się zobaczyć mebelki. Salon obkrążyliśmy dwa razy, Tato i Fibcio przymierzali się do różnych łóżek i foteli ale i tak nic nam się nie podobało.

Pomarzyliśmy tylko sobie o swoim własnym domku i mamka już wymyśliła jaką chciałaby mieć KUCHNIĘ.

Wróciliśmy i jeszcze rundka po osiedlu i na sam koniec wywrotka i Filip wpadł do kałuży, cały do prania :)).

18:28, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 stycznia 2007
Urodziny Tatusia

04.01.2007

Kiedy goście składali życzenia mojemu Tatusiowi ja stałem obok i biłem brawo. Później na swoim pianinku zagrałem 100 lat po swojemu.

Tak się najadłem ciasta urodzinowego i popiłem soczku, że w nocy co chwilka budziłem się z płaczem :))

09:18, agnesik190
Link Komentarze (2) »
czwartek, 04 stycznia 2007
Porządniś

03.01.2007

Filipek zajadał się dzisiaj chrupakmi orzechowymi, kiedy zjadł już wszystkie puste opakowanie umieścił w koszu. Przy czym pięć razy poprawił ułożenie nowego śmiecia, a przy okazji zobaczył wyrzucone pudełeczko po maśle. Uznał, że jeszcze może się przydać i wydobył je z kosza. :))

16:20, agnesik190
Link Komentarze (3) »
Hej kolęda !!

02.01.2007

Dzisiejszy dzień spędziłem u Babci na wsi, gdyż dzisiaj Babcia spodziewa się księdza a Dziadek powiedział że sam nie bedzie gościł Księdza.

Było fajnie, dzień zaczęliśmy od pójścia do sąsiadki po mleko dla kotków. Nalałem kotkom mleczko, głskałem je i ganiałem po całym podwórku. A że u nas w tym roku jest wiosna zimą, więc na całym podwórku błoto, więc możecie wyobrazić sobie minę moich rodziców kiedy zobaczyli moje buty i kombinezon. Tato pół wieczoru czyścił buciki a Mama prała kombinezon.

Później były zabawy z moją ukochaną kuzyneczką Zuzią. Najbardziej lubimy się ganiać i tańczyć.

A później przyszedł Ksiądz z którym się ładnie przywitałem , w ogóle się nie bałem i dostałem śliczny obrazeczek.

Później przyjechali Rodzice po mnie i szybciutko do domu bo u nas też dzisiaj kolęda. Ponieważ nie spałem popołudniu, zaczęłęm marudzić i Mama włożyła mnie do kąpieli W tym czasie zapukali ministanci że ksiądz już idzie. Kąpiel była super expresowa.

Z naszym Księdzem równie ładnie się przywitłem, podałem rękę i ku wielkiemu zdziweniu moich rodziców dałem buziaka Księdzu, za co dostałem cukierka, później zrobiłem pa pa.

Mój słownik w dniu dzisiejszym powiększył się o słowo: mliko, mlako, eko, mleko.

15:36, agnesik190
Link Komentarze (1) »
Zabawy na basenie

01.01.2007

Wstałem o 6 i od razu obudziłem Mamusię. Mamka poszła zrobić picie i jedzonko, ale jeść nie chciałem , picie wypiłem, po wczorajszym Sylwestrze kacyk męczył :))

Na basenie szalałem dzisiaj wyjątkowo, miałem na rączkach pływaczki a ciocia Marysia dodatkowo kupiła mi kółko - żabkę. W małym brodziku pływam już sam, oczywiście z pomocą wyżej wymienionych akcesorii. Na basenie rekreacyjnym uwielbim rwący wir, Tatko mnie trzyma i tak sobie pływamy w kółko, lubię też masaże plecków, uwielbiam jak Mamka mnie podrzuca do góry i skoki do wody.

Dzisiaj tez rodzice kupili mi klapki basenowe, co prawda numer 27 a ja noszę obecnie 24 ( mniejszych nie było) ale sam mogłem dojść już od kas do samego basenu i to bardzo mi się podobało, a najbardziej korytarzyk po prysznicach a przed basenm, bo tam jest tak dużo wody.

14:43, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
Sylwestrowo

30.12.2006

Ten wyjątkowy wieczór spędziliśmy u cioci Marysi i wujka Krzysztofa. Na imprezce była też ciocia Magda z wujkiem i ich córeczką Gosią. To bardzo mnie ucieszyło, bo Gosia to mója rówieśniczka i miałem z kim się bawić. Biegaliśmy po całym domu, najbardziej podobał nam się pokój Jarka i Roberta, bo tam było co przyciskać- komuter, drukarka, monitor. Gdy Gosia pojechała, bawiłem się z Robertem i psem Barym, podziwiałem bombki na choince, i w końcu gdy wujek nie widział to zająłęm się telewizorem i było - włącz, wyłącz.

O godz. 21,00 byłem już bardzo zmęczony , marudziłem i wtedy wszyscy się ubrali i poszliśmy puszać fajerweki. Na początku bardzo się bałem i cały czas u Mamusi na rękach wtulony,ale powoli zaczęło mi się to podobac i chciałem już razem z Tatą puszać.

O godz. 23 poszedłem spać i żadne wystrzały, wybuchy i huki nie były w stanie mnie wybudzić.

14:28, agnesik190
Link Komentarze (1) »
1 ... 56 , 57