Mam na imię Filip. Urodziłem się w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych 27.03.2005 o godz 9.05, w Trzebnicy. Rodzice wołają na mnie Filipek, Fibcio, Fifi. Jestem największym skarbem moich Rodziców. Waga 3620g, wzrost 58cm. Mam brata Adasia, który również urodził się w Trzebnicy, 20.05.2008 roku. I jest takim samym skarbem rodziców jak ja. Na Adasia wołamy: Adam, Adaś, Adaśko. Waga 3920g, wzrost 60cm.
RSS
niedziela, 16 lutego 2014
Lekarz

1. Myszka miki i Lekarz

 

 

2. Lekarz Filip

 

 

Lekarz Adam

 

21:34, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
Wywiadówka przed feriami

Bardzo miły to był dzień. Najpierw dzieci zrobiły przedstawienie rodzicom, bardzo ładne przedstawienia, każde dziecko miało swoją rolę i każde bardzo pięknie się zaprezentowało. Filipek mówił wierszyk zaraz na początku przedstawienie. Powiedział głośno i wyraźnie. A później było rozdanie testów semestralnych, Filip z polskiego dostał 34 punkty na 37, z matematyki 41punktów na 42, z angielskiego 9 na 10 możliwych, z religii ocena bardzo dobra. A skoro o religii mowa, to powiem że ma zaliczone już wszystko i został dopuszczony do Komunii Świętej. Przygotowania trwają wielką parą, jest już zamówiona restauracja, mamy już zaproszenia, alba zamówiona, garnitur dla Adasia kupiony.

A oto kilka zdjęć z przedstawienia:

 

 

 

 

16:52, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 stycznia 2014
Alarm !!!

Siedzę w pracy i jeszcze próbuje coś zrobić, ale już za chwilę wychodzę. Dzwoni telefon, dzień dobry, dzwonię ze szkoły podstawowej 44, przedstawia się, pyta czy ma przyjemność z mamą Filia, a moje myśli: mów szybciej, co z moim synem? Filip ma prawdopodobnie złamaną nogę, w miarę możliwości proszę przyjechać jak najszybciej.

Na szczęście alarm okazał się fałszywy !!!

 

Jak zajechaliśmy to Filip już kuśtykał, przewrócił się przed rozpoczęciem tańca, bo chciał sprawdzić czy wszyscy za nim są odpowiednio ustawieni. Wszystko dobrze się skończyło.

 

A Adam miał w tym dniu bal. Był oczywiście lekarzem. Zdjęć nie mam, ale przedszkole robiło, więc pewnie po jakimś czasie będę miała, więc umieszczę tutaj dużo zdjęć!

20:00, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 stycznia 2014
Koleżanki

Powoli nieśmiało, zaczyna się wzajemne odwiedzanie. Jeszcze my Rodzice musimy odprowadzać i przyprowadzać dzieci, ale już coraz częściej przychodzi do nas Lena lub Karolinka i Filipek również chodzi do Leny  i Karoliny. Raz nawet z Filipem poszedł Adam w odwiedziny do Leny.
A ostatnio Filipek zaprosił Mateusza, niestety choroba pokrzyżowała troszkę plany.

13:52, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 stycznia 2014
Mamo, napisz coś....

Mamo, napisz coś w końcu na naszym blogu. Dwa miesiące nie pisałam, myślałam, że to już koniec. Filip jednak nie odpuszcza i każe pisać.

Do Starego Roku miałam nie wracać, zacznę od Nowego Roku, ale wspomnę tylko, że święta spędziliśmy  w Białej Podlaskiej. W Wigilię byliśmy u wujka Mirka a Pierwszy dzień świąt u Babci i Dziadka, a w drugi pojechaliśmy do Wrocławia.

Mama z dziećmi przyjechała do Warszawy polskim Busem 17 grudnia, a do Warszawy wyjechał po nas wujek Mirek z Dziadkiem.

 

Sylwestra spędziliśmy z Karolem i jego rodzicami Basią i Tomkiem. Było bardzo sympatycznie, byli u nas do godz. 22, imprezkę zakończyliśmy puszczaniem fajerwerków. Oni pojechali do siebie a my do cioci Marysi i u niej byliśmy do północy. Fajerwerki i do domu. Adamek był już nieprzytomny.

Nowy Rok spędziliśmy w domku, świeciło ładne słoneczko, wybraliśmy się na rowerowy spacerek.

Około 11 stycznia były urodziny Lenki, koleżanki Filipa i byli w kinie na filmie SKUBANI. A my z Adamkiem pojechaliśmy do kolegi Adasia - Maćka.

A kilka dni temu był bal przebierańców w szkole u Filipa. Filip był lekarzem. Wygladał znakomicie.

A już całkiem niedawno bo 22 stycznia u Adasie w przedszkolu był Dzień Babci i Dziadka. Adamek bardzo ładnie powiedział swoją rolę. I u Adasia na przedstawieniu był Dziadek Marian z Białej Podlaskiej i Babcia Jadzia i jeszcze była Amelka. A Dziadek przyjechał do nas z rodzinką wujka Mirka, którzy zabawili u nas na weekend i pojechali na narty do Szklarskiej Poręby.

W niedzielę byliśmy na 49 piętrze w Sky Tower i na wystawie klocków LEGO.

A zapomniałam, że jeszcze było przedstawienie u Filipa w szkole i wszystkie dzieci z grupy tanecznej były kormoranami. Na przedstawieniu oprócz nas rodziców, była ciocia Karinka.

I tak mniej więcej upłynął nam czas do dnia dzisiejszego. Dzisiaj Filipek nie poszedł do szkoły, bo bolał brzuszek, a Adam do przedszkola bo bolało kolanko. A jutro klasa Filipka idzie do kina na film Królowa Śniegu. Filipek nie idzie, bo jeszcze słabo się czuje.

 

 

20:55, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 listopada 2013
Angina

W zasadzie już po anginie, zaczęła się w piątek i skończyła w piątek. I dobrze, że już się skończyła, bo Filipek już wariuje w domu, energia go rozpiera, ciągle trzeba szukać mu zajęcia.

Pierwsze dni lezał w łóżeczku z gorączką i głównie czytałam mu książeczki, rozwiązaliśmy kilka krzyżówek, w których muszę przyznać, że jest znakomity. Gdy się lepiej to on mi czytał.

Wczoraj już nie było temepertury, to się bili z Adamem, kłócili, byłam troszkę zajęta gotowaniem obiadu, a kiedy już zjedliśmy, wyjęłam klocki Lego i wraz z tatkiem zbudowali fantastyczne domki.

Dzisiaj Filipek zrobił przedstawienie, prezentacje filmów i bajek dla dzieci.

Obejrzeli z Adamem bajkę o nadchodzących świętach i poszli spać.

Jutro już wychodzimy na spacerek.

22:12, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 listopada 2013
Basen

Dawno nie byliśmy na basenie. W końcu się wybraliśmy.

Adam śmigał jak szalony, na zjeżdżalnie, na mały basen, na średni basen, do wiru do jacuzi.

Jak dobrze mieć rękę wolną od gipsu.

 

O Filipie to już nie wspomnę, on poszedł pływać z Tatą na głęboki basen.

Mistrz pływania.

 

21:21, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 listopada 2013
Amelka

Wczoraj u chłopaków gościła Amelka. Najpierw pojechaliśmy na plac zabaw i tam dzieciaki szalały , a później już w domciu jadły , piły herbatkę, oglądały bajkę a na koniec bawiły się pociągami i samochodzikami.

 

15:25, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 października 2013
Frodo

A w jeden weekend gościł u nas piesek. Piesek nie byle jaki amstaf, wabił się Frodo. Państwo jego pojechali na wesele i zostawili nam pod opieką Frodusia. Dzieci bardzo się do niego przywiązały a on do dzieci. Jak byliśmy na placu zabaw, to ledwo go utrzymałam, tak chciał za nimi wskoczyć na karuzelę.

Adaś jak tylko koło niego przechodził zawsze mówił: no co kochany Frodusiu.

Filipek zajmował się najbardziej Frodusiem w domu, bawił się z nim, rzucał mu kostki , głaskał, uczył aportu.

Na poranne spacery biegała mama, na wieczorne tata, a popołudniowe zazwyczaj były rodzinne.

 

A dzisiaj, uwaga ściągnęliśmy gips. Tylko weszliśmy do gabinetu, to lekarz wykrzyknął, ale gips sfatygowany, będziemy zdejmować, co!!!

A my z Adasiem przytaknęliśmy, że tak, ale przed zdjęciem , jeszcze w domu pstryknęliśmy fotkę.

Teraz przez trzy tygodnie musimy lewą rączkę oszczędzać.

 

 

 

19:33, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 października 2013
Adam i złamana rączka

Adam złamał rękę, 3 października. Pani Wiola z przedszkola zadzwoniła, że spadł z mostku i płacze, za nim mama przyjechała, to już nie płakał, ba, szepnął do ucha mamie: że w ogóle nie jest złamana, bo nie boli. Jednak na wszelki wypadek pojechaliśmy na pogotowie i rączkę prześwietliliśmy, niestety zdjęcie pokazało, że rączka złamana. Gips na 4 tygodnie.

Bałam się, że Adam troszkę się będzie nudził, bo nie będzie biegał, bawił się. A on daje sobie świetnie radę z tym gipsem.

Tak się złożyło, że w sobotę 5 października, mieliśmy klasowego "ziemniaczka" u Filipka. Był tam też ulubiony kolega Adasia, Maciuś i chłopaki super bawili się i Adam pięknie sobie radził. I biegał, i zjeżdżał na zjeżdżalni, wspinał się po drabinkach.

Dzisiaj był ziemniaczek u Adama w przedszkolu, była okazja, żeby zamienić kilka słów z Paniami. I Panie mówią, że Adam ze złamaną rączką dużo lepiej sobie radzi , niż przed złamaniem. Pięknie dzisiaj ciął nożyczkami, malował.

Na szczęście złamaniu uległa lewa rączka.

Rodzice

Z Maćkiem

 

Gramy w berka

Głodomory

 

18:29, agnesik190
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58