Ostatnie wpisy
Zakładki:
Filip w obiektywie aparatu:
Ulubione strony:
Ważne daty:
|
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Dominika
W sobotę była u nas Dominika i Daria. Adaś tak się cieszy, że przyszły do niego koleżanki , że podskakiwał do góry, fajnie to wyglądało. i na paluszkach pokazywał, że dwie dziewczyny do niego przychodzą. Dzieci bawiły się super. Budowały ulicę, tory, później pod stołem zorganizowały sobie samolot, trochę ruchu - samochodami z jednego do drugiego pokoju. A jaka była radość Adasia , kiedy usłyszał, że Dominika również w niedzielę do nas przyjdzie. W niedzielę, był też Filipek i dzieci najpierw bawiły się w sklep, później w dom, Dominika była żoną Filipka, a Adaś synkiem. Jak Daria wychodziła Adaś się zapytał," A T kiedy zaprosisz mnie do Ciebie domu"? A OTO NASZ MISTRZ BIAŁEGO SZALEŃSTWA
sobota, 21 stycznia 2012
Łyżwiarstwo
Filipek odkrył nowe zamiłowanie - jazdę na łyżwach. W niedzielę byliśmy na lodowisku po raz pierwszy, na początku tragedia. Myślałam, że nie opanujemy sytuacji, Filip się wywracał bo się wywracał, A Adamka trzymałam a on się wyrywał, bo chiał leżeć na lodzie tak jak Filip. Ludzi dużo, ale lodowisko też duże. Po 15 minutach dzieci zrozumiały, że to lód, jest ślisko i sytuacja troszkę się unormowała. Było już coraz lepiej, więcej jazdy , mniej upadków. Mama też zaliczyła jeden upadek, gdzieś mi się łyżwa podwinęła i razem z Daśkiem leżeliśmy, na szczęście Tatuś z Filipkiem byli gdzieś w pobliżu i szybko przybyli na ratunek.
My znaczy się mama i Adasio dzisiaj w domicu, mają nas odwiedzić koleżanki Adama - Daria i Dominika, a tato z Filipkiem pojechali na narty jeszcze Z Darkiem i Magdą ( bez Dawida, bo ten chory na ospę).
piątek, 13 stycznia 2012
Czas, czas, czas ...
goni nas. Już Nowy Rok się zaczął na dobre, a ja jeszcze ani jednego słowa nie zdążyłam napisać.
SYLWESTER Sylwestra spędziliśmy u cioci Marysi i wujka Krzysia, dzieci zajęły się zabawkami tak , że wytrzymały do północy. Byliśmy zaskoczeni, bo nastawiliśmy się, że o 22 koniec imprezki, a tu nie, fajerwerki dopiero o północy. Bardzo się podobały dzieciom. Adam zasnął w drodze, Filipek jeszcze biegał po domciu i gdzieś około pierwszej w końcu poległ!!!
NOWY ROK Odwiedziliśmy Babcię Jadzię a tu była Zuzia, i ciężko było dzieci namówić do powrotu do domu. Grzecznie się bawiły , więc cierpliwie czekaliśmy. Aż Babcia musiała wyjść i jakoś się udało przerwać zabawę.
PONIEDZIAŁEK Dzisiaj Babcia odbierała dzieci, a że miała ksiedza, to musiała zabrać je do siebie. Jak przyjechaliśmy to jedne wielkie szaleństwo Filipek z Zuzanką, a Adamek z Amelią:)).
KAROL Ostatnio tak się złożyło, że był u nas częstym gościem, nawet jedną nockę u nas spał !! A my też byliśmy w tym tygodniu często u Karolka. ŚWIATEŁKO DO NIEBA Rano pojechaliśmy na Rynek, spotkaliśmy Karola, ale oni już wracali, kończyli oglądanie wozów strażackich i innych pojazdów a my dopiero zaczynaliśmy. Spotkaliśmy też Mareczka z Tatą i razem zwiedzaliśmy. Chłopaki na początku nieśmiało, ale później się do siebie przekonali fajnie bawili. Byli na wozie strażackim, siedzieli w samochodzie policyjnym, pan Policjant pozwolił uruchomić sygnał, podziwiali psy ratownicze i takie tam inne atrakcje. A o 20 pojechaliśmy na fajerwerki, były śliczne, dużo fajniejsze niż w Sylwestra. Dzieci zachwycone. Jedne zamienił się w serce. Coś niesamowitego.
KLINIKA Dzisiaj z Filipkiem byłam w klinice endokrynologicznej, waga i wzrost w normie. Mój syneczek mierzy sobie 120,3 cm, i waży 24kg.
piątek, 30 grudnia 2011
Święta, święta i prezenty
Święta spędziliśmy w Białej Podlaskiej, pojechaliśmy już kilka dni wcześniej. Podróż była długa, całe 12 godzin, dzieci śpiewały, płakały, spały, wszystko co tylko możliwe. Ja starałam się jak mogłam aby podróż minęła szybciej, opowiadałam bajki, graliśmy w coś pobliżu na literę , wymyślałam postacie z bajek a dzieci odgadywały jaka to bajka, ale mimo wszystko, podróż była długa. Jak już dojechaliśmy to czekał kuzyn Kuba i zabawa trwała do samej nocy, Kuba nocował, więc od rana ciut świt znowu była zabawa. Szybko minęło. Wigilię rozpoczęliśmy o godz. 16 u wujka Mirka i cioci Agnieszki. .Na Wigilii byli obecni Babcia Stasia i Dziadzio Marian, Babcia i Dziadek Kuby i Krzysia, ciocia Kuby i Krzysia, Ania z mężem i córeczką Hanią, brat ciocia Agnieszki z żoną i 4 dzieci, my z 2 i organizatorzy z 2, więc cały pokój ludzi. Przyszła gwiazdka i podłożyła prezenty. Radość dzieci trwała i trwała.
Pierwszy dzień Świąt spędziliśmy również u wujka Mirka i cioci Agnieszki. Oj dzieci cieszyły się, a zabawa była super. I w drugi dzień Świąt wróciliśmy do domciu.
wtorek, 20 grudnia 2011
Wizyta Karola
W niedzielę przyszedł do nas Karolek z Rodzicami i spędziliśmy wszyscy bardzo miło niedzielny wieczór. Chłopaki grzecznie się bawili, Adaś też, a my mogliśmy porozmawiać i powspominać i pomarzyć.
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Święta u Adasia
Oj, strasznie się bałam tego świątecznego występu. Adaś bez ogródek zapowiedział, że nie będzie śpiewał, tylko będzie płakał. Tłumaczyłam i prosiłam, żeby jednak śpieał, ale pewności jak będzie nie miałam. Uffffffffff, było lepiej niż się spodziewałam. Miejscówka Adasiwi trafiła się nie najlepsza, między dwoma płaczącymi chłopaczkami, i widziałam momenatmi, że Adaś też był bliski płaczu. Jedank słowa mamy bądź dzielny, nie płacz gdzieś mu tam utkwiły. I był dzielny, nie zapłakał, ładnie śpiewał i pokazywał spadający śnieżek, błyskające lampi i co tam jeszcze. Jestem dumna z mojego synka!!! Przedstawienie było super, jak te Panie potrafią w tak krótkim czasie nauczyć dzieci tylu piosenek.
środa, 14 grudnia 2011
Kartki świąteczne do konkursu
O to nasze karteczki do konkursu w przedszkolu:
1 Mikołaj - kartka wykonana przez Filipka z pomocą cioci Beatki, która pomogła przełożyć Mikołaja z chusteczki na papier
Choinka - kartka wykonana przez Adasia z niewielką pomocą Mamy, karteczką udało się wykonać dzięki pomocy cioci Ani, która szybciorem przysłała nam patyczki od lodów.
sobota, 10 grudnia 2011
Spacer po Wrocławskim Rynku - z Dorotą i Łukaszem
Wybraliśmy się na spacerek z Dorotką i Łukaszkiem i oczywiście ich mamą Gosią. Czekały na nas super atrakcje. 1. JARMARK BOŻONARODZENIOWY - tutaj zakupiliśmy grillowane oscypki.
2.Można się było napić pysznej, gorącej czekolady.
3.Oj od razu cieplej się zrobiło.
4. Podziwialiśmy rzeźby lodowe, nawet posiedzieliśmy na lodowym fotelu.
5. A to pocztówka.
Była też piękna choinka, fontanna, sanie z reniferami, mimy. A i super takie stoiska z bajkami, podchodziło się do nich i bajeczka się włanczała.
środa, 07 grudnia 2011
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||